Zobacz nasz kanał na YouTube
naglowek_bazant2_small.jpg
autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2010-04-23   blog czytało: 1221109   wpisów: 98   komentarzy: 122
 
budynek: 
wolnostojący, parterowy z poddaszem użytkowym bez piwnicy, garaż: 1-st. bok
technologia 
technologia murowana bloczki gazobetonowe
miejsce budowy: 
zachodniopomorskie
projekt:
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
226
Liczba postów:
2032
Liczba komentarzy:
3089
Aktualnie zalogowanych:
0
 
 POPRZEDNIA
[1]   ...   [14]   [15]   [16]   STRONA 17   [18]   [19]   [20]   
NASTĘPNA 
tytuł: elewacja czyli jak pomalować buźkę Bażanta
24.05.2010, 14:15
 

myślę już o elewacji, co osobistemu Mężowi wydaje się dość dziwne, z uwagi na aktualny etap budowy. Ale ja nie zrażam się jego ironicznymi docinkami, jakobym była w gorącej wodzie kąpana ( to jedno z lżejszych określeń pod moim adresem, takie bardziej cenzuralne... ;) ) , jako kobieta zupełnie ignoruję jego męską nieświadomość wagi tematu. Bo skoro na poziomie pięciu warstw bloczków "psim swędem" udało nam się uniknąć kucia świeżych ścian po tym, jak spontanicznie "wymyśliłam" panoramiczne okno w kuchni, i gdy nowo wymurowana ściana komina wymusiła na mnie poszukiwania ciekawego rozwiązania wkładu kominkowego, to również na takim raczkującym etapie można pokusić się o myślenie o kolorystyce.. a nuż pewne warianty narzucą nam konkretne rozwiązania do zrealizowania właśnie teraz... kiedy nie będzie jeszcze za późno na ewentualne zmiany.


 Za oknem..listopad. Niedługo wracamy "pełną mocą przerobową" na naszą budowę, a tu wciąż leje, jest zimno i depresyjnie. Gdyby nie żółte od mleczy trawniki, zapach świeżego koszenia od strony sąsiada i różowe połacie czereśniowego sadu za płotem, nie pomyślałabym że mamy wiosnę...


W tej fatalnej szarości nieba szukam koncepcji kolorystycznej. Może stąd moja ostatnia inspiracja? Gdy zaczęłam smarować tego bloga, rozszarpałabym każdego, kto śmiałby podważyć tezę, że mój Bażant będzie oliwkowozielony, z dachem o "umaszczeniu" setera gordona -  miłośnicy psów widzą sprawę jasno, laikom kynologicznym spieszę z wyjaśnieniem- czarny z rudymi detalami :) Dziś czarna czapa dachu wydaje się już zbyt ciężkawa wizualnie... Ech, kobiety, nie nadążysz :) 


Szukam więc dalej. Wizualizacje projektów domów na stronach pracowni architektonicznych podsunęły mi pewną koncepcję, ku której się skłaniam. Zaczęłam od poszukiwania odpowiedniej dachówki, bo ona narzuci mi kolor pozostałych elementów. I tak oto zamarzył mi się nowocześnie, minimalistycznie, monochromatycznie SZARY dom. Pięknie skomponowany z połaciami betonowej kostki, jaka zalegnie na podjeździe przed domem ;) 


Ale jak tu znaleźć szarą dachówkę? Materiały budowlane to zupełnie niezrozumiały, mroczny męski świat, rządzący się własnymi nielogicznymi prawami. Zaczęłam od domowych pieleszy i przerzucenia przepastnej ilości stron www, żebym wiedziała, co mogę kupić, a zdobycie czego będzie równoznaczne z importem z Honolulu. Jednym słowem zrobiłam www-przegląd realnej cenowo oferty rynkowej. Co bym miała jasność , o co pytać w lokalnych składach budowlanych.


Jasnoszara dachówka. To mój punkt wyjścia. Mogę wybierać i przebierać w takim odcieniu pośród blach. Ale dachówka? Ceramiczna- i owszem, udało się znaleźć. Wpadła mi w oko dachówka Creaton, model Piatta, zupełnie płaska, polukrowana glazurą niczym doskonały pączek, kolor idealny- gołębi. Szarość z niebieskawą nutką. Cudo. Cena zwala mnie z nóg.  Mąż puka się w czoło i nakazuje zejść na Ziemię. Szukam dalej... Dostaję mężowskie wytyczne czyli tzw. zawężenie kryteriów wyszukiwania. Mam się "stargetować" na wyroby cementowe... I klops. Kolejne kuriozum- jak to możliwe, że produkt, który z samej nazwy powstaje z szarego betonu, ma w palecie dostępnych barw wszystkie odcienie, tylko nie szarość? To jak w legendarnym Fordzie T- dostępny jest każdy kolor byle to był kolor czarny. Jest więc dachówka cementowa czarna, a jakże, brązowa, czerwona, zielona... Ale szarej, jak na lekarstwo. Jasnoszarej, a nie grafitu. Ale uparta baba dojdzie swego. Po kilku dniach z nosem w komputerze znalazłam szwedzką dachówkę betonową Benders. Opinie są ok, katalog w pdf obiecujący kolorystycznie i jakościowo. Jadę na rekonesans w miasto.


Zapyziała "hurtownia budowlana". Sympatyczna dziewczyna za biurkiem po moim "wyprodukowaniu słownym" zagadnienia stwierdza, że i owszem, na ich stronie www widnieje zapis, że handlują Bendersem, ale jest nieco nieaktualny... Oczywiście, swego czasu sprzedawali tę dachówkę, i pięknie im "szła" bo tania i dobra jakość.. I tu Pani smutnieje, zaczyna mówić szeptem: ale szef.. wie pani, czasem nie płacił im na czas.. no i się współpraca skończyła". Miałam takie przeczucie wędrując pod drzwi siedziby firmy, gdy w narożniku kątem oka dostrzegłam rozpadający się stojak prezentacyjny z logo Benders i jedną ułamaną brudną dachówkę , smutno wspartą na drewnianych szynach stelaża... Ale na kobietach świat stoi i , choć podejście biznesowe szefa wymaga przemyśleń, tak pani zza biurka- miód. Raźno chwyciła za słuchawkę, wykręciła magazyn i poprosiła Pana Gienka żeby odnalazł i przytaszczył "na sklep" jasnoszary kawałek mojego upragnionego dachu. I tak oto wzbogaciłam się o tzw. próbkę w postaci gigantycznego gąsiora z cementu. Kolor jasnoszary... Ale. Ale jakiś taki brudnawy ten jasnoszary, zupełnie nie jak na fotce w katalogu. Pocieszam się, że pewnie dlatego, że trzeba umyć... Heh. Dach też będę myła szczoteczką do paznokci jak się przykurzy.. ;)


Kiedy tak teraz o tym myślę, to chyba strzeliłam sobie sama w kolano oglądając na starcie glazurowaną dachówkę Creatona... Przy niej nic już nie jest piękne. Siadam przy stole, na nim błyszczy do mnie gołębia Piatta , obok smętnie zalega betonowy gąsior. Brudnoszary. Niemożliwe, żeby ten kolor był aż tak brzydki, jak porządnie spracowana betoniarka. Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie kupiłby takiego pokrycia! A fabryka je produkuje, z powodzeniem... Coś tu jest nie tak. Szukam dalej. Obdzwaniam okoliczne hurtownie, po drugiej stronie zmęczeni faceci, słysząc w słuchawce kobiecy głos przełączają się na inny sygnał, jakby właśnie uzyskali połączenie z Wenus ;) Jakby kobiecy alt był synonimem debilizmu. Nikt nie jest w stanie podać mi adresu budynków, na które sprzedano jasnoszarą dachówkę Bendersa, choć przecież to tak łatwo ustalić w dobie komputerowych baz danych i faktur. Nie ustalają, bo im się nie chce. A ja chcę zobaczyć pokrycie z takiej dachówki zanim cokolwiek zamówię. Ustalam w sieci ( kochany Internet) budynek , na którym developer położył moją jasnoszarą dachówkę Benders. Wygląda cudnie. Oświetlenie dzienne, dobrze wykonane i skadrowane zdjęcie. Wyraźnie ładna dachówka podwójne S, do tego jasnoszare rynny. Cudo na kiju. Wraca mi zapał. 


To są moje kolory- dach, rynny, cokół, kominy. ach! pełen zachwyt. Mąż wzdycha, że jestem jego najbardziej wymagającym inwestorem ;) A może elewację pomalować na biało?? Prezentuje się nieźle, lekko. Ale biały?? Zawsze był dla mnie 'fuj"...


p1.JPG cementowa_BENDERS_jasnoszara_200_37.jpg moja dachówka :) jasnoszara jak cholera!


KOMENTARZE
Gość
01.12.2012, 16:47
Tytuł:  rodzja dachówki

Jaki to producent tej ślicznej dachówki i typ?
tytuł: tak to dziś wygląda
24.05.2010, 12:57
 

tak oto prezentuje się nasza zastała budowa, na załączonym obrazku widać zarys okien -drzwi na taras, ścianę komina z wykreowanymi przez Męża dwoma zazbrojonymi słupami , pomiędzy nimi stanie komin systemowy. Widać też moje, naprędce zaaranżowane ze ścinków bloczków i długaśnej dechy okno kuchenne, panoramiczne czy też horyzontalne, jak chcą architekci zza oceanu ;) To urocze składane krzesełko służyło mi dzielnie podczas podziwiania widoku przez moje dzieło okienne, ustawiłam je dokładnie tam, gdzie będzie stał stół, przyklejony do kuchennej wyspy ( na rzutach kuchni to krzesełko jest czerwone ) No i efekt-piorunujący! Już widzę, jak podczas śniadania oglądam jak kwitną jabłonki w ogrodzie :)


DSC_2785.JPG

 
 
tytuł: ostatni zaktualizowany render kuchni z salonem
24.05.2010, 12:41
 

Tak w dniu dzisiejszym wygląda moja wizualizacja serca domu. Z uwagi na ostateczne przeniesienie kuchni na północną ścianę domu, które zrobiliśmy rzutem na taśmę, tuż przed rozłożeniem zaczątków instalacji wod-kan pod wylewką fundamentową, otrzymałam duże pole do popisu jeśli chodzi o dobór i rozmieszczenie mebli kuchennych i wypracowałam dzięki temu ... ogromną kuchnię z małym salonem ;) render1.jpg


 po przeciwnej stronie kuchni jest salon, na razie nie umeblowany ;) bowiem program Ikea pozwala na urządzanie jedynie kuchni i sypialni.. a szkoda ! Jak widać na załączonym obrazku ;) wejście do salonu zostawiliśmy węższe niż wejście do kuchni. Wynika to z tego, że ściana salonu sąsiadująca z hallem tuż przy wejściu do domu ( prawy narożnik poniższego rzutu) musiała być u nas długa na 190cm- mam upatrzony "regał" na telewizor , również w Ikea ;) a regał ów ma 185cm szerokości i tyleż wysokości ( expedit) więc musieliśmy siłą rzeczy zwęzić wejście do salonu z hallu. swoją drogą wciąż te kompromisy... taka uroda małego domu. cóż. nawet program komputerowy jest bezwzględny i zamiast otworu wejściowego w ścianie muszę godzić się na drzwi na wizualizacji :)render2.jpg


na tym obrazku starałam się uchwycić zamysł kominka- wąska ściana wchodząca w głąb pokoju , trzy szyby- czołowa, oraz dwie "na wylot" ;) Jedynie ograniczenia moje lub programu komputerowego ( ktoś tu próbuje być sprytniejszy, albo ja, albo on..) nie pozwoliły mi na umieszczenie wkładu kominkowego na odpowiedniej wysokości... nota bene w programie Ikea kominek wymodziłam z... trzech luster :) I do dziś nie wiem, dlaczego komputer nie pozwala mi na umieszczenie ich powyżej poziomu posadzki!


Przypomniałam sobie o jednej sprawie, w ramach kominka. W odwiedzanym przez nas Bażancie, o którym pisałam wcześniej, kominek został wykonany zgodnie z projektem, chyba... no i wyszedł, jakby to powiedzieć, jak Gruba Kaśka... nieco zdominował i tak niezbyt imponujących rozmiarów salon. I trochę nas to zaniepokoiło, przez co Mąż , jak tylko wróciliśmy do domu, pogłówkował nad zmniejszeniem tej landary w naszym domu. Wpoił on ścianę z kominem systemowym  w krótką ściankę pomiędzy dwoma wejściami ( do kuchni i salonu)  , dodał dwa zbrojone słupy, coś tam pokombinował z dozbrojeniem i zalaniem fundamentu pod tą konstrukcją, wyszło jak pod stopę wieżowca ;) do tego wstawił dodatkowe podciągi nad owymi wejściami. generalnie tak to pokombinował, że wyszło genialnie wzmocnione konstrukcyjnie i rewelacyjnie pomniejszone. I o to chodziło!


 
 
tytuł: paląca sprawa ...kominka
24.05.2010, 12:08
 

pomysłów ciąg dalszy czyli kwestia wkładu kominkowego. zadziwiające, jak nasze doświadczenia zawężają nam pole pomysłów... i jak mózg, leniwie przyzwyczajony do pewnych norm, ogranicza zagadnienia do stereotypów. Kominków widziałam w swoim życiu kilkanaście, takich "na żywo". Wszystkie były takie same. Przytulone szerszym bokiem do ściany, ewentualnie narożne, z otwieranymi do przodu drzwiczkami. Takiż sam kominek dzielnie ogrzewał mój dom rodzinny. I takie wryło mi się w umysł wyobrażenie kominka. Podobnie, po części nieświadomie, kopiujemy domy naszych rodziców we własnych wnętrzach. Podobne dywany, meble. Widzę to w mieszkaniach moich znajomych. Mówi się "ten sam , wrodzony gust". Albo jego brak ;)  Ale czy na pewno?


Kiedy ekipa wymurowała ścianę, do której podpięty będzie kominek, pojawiły się również wyraźne zarysy obu wejść do "kuchniosalonu" ;) i  wirtualne dotąd wyobrażenia zaczęły się urzeczywistniać. Już niemal stanęłam obok buchającego pomarańczowymi językami ognia. Poczułam  ciepełko, takie wewnętrzne, że to już niedługo... trzaskający mróz i pierwsze Święta w DOMU. Nigdy tak nie wyczekiwałam zimy, jak teraz...


Ruszyłam więc sprawę doboru wkładu, jak zawsze i do tego zadania podeszłam bardzo poważnie i z pełnym zaangażowaniem :) Po pierwsze google grafika, miesięczniki budowlane i  pisma branżowe wyłącznie o kominkach. Jakież było moje zdziwienie, gdy odkryłam jak bogaty jest świat wkładów kominkowych! I znalazłam coś dla nas- wkład z trzema szybkami, ustawiony wzdłuż. Troszkę skomplikowany opis, lepiej pokaże to zdjęcie. Zdjęcie pochodzi ze strony www.kratki.com. Wymyśliłam , że skoro ściana z kominkiem dzieli nasz długi "dzienny" wagon ;) na dwie strefy, to ideałem będzie, gdy na ogień będziemy mogli patrzeć z trzech ston- od czoła, siedząc przy stole w kuchni, czy wypoczywając na kanapie w salonie .  


zuzia_LT kominek tunel_1.jpg


tego typu kominek nazywany jest "tunelowym". ja myślę o takim z trzema szybami, czyli również z wąską szybką od czoła ( górne foto) , ale są również takie na przestrzał z zabudowanym wąskim bokiem :) 



zx_oliwia_tunel_z_plaszczem_wodnym_19kw.jpg


do takiej aranżacji aż się prosi o wstawienie takiej oto zabudowy z akwarium:


a41iggkot4kh0.jpg bajka! ale nadal nie wiem, jak się czyści takie akwarium..? no i nie mam doświadczenia z żadną rybką, prócz gatunków patelnianych, a jako miłośnik zwierząt, wrażliwy na ich krzywdę, pozostanę przy hodowli psa kanapowego, totalnie rozpieszczonego :)


KOMENTARZE
28.05.2010, 02:31
Tytuł:  Akwarium

A może pod akwarium dać kominek. Będzie ciepła woda i można rybi tropikalne hodować:)
tytuł: stoimy... :(
24.05.2010, 11:39
 

dawno nie zaglądałam do własnego pamiętnika budowy, a to z prozaicznej przyczyny, że nie mam o czym pisać... brzmi to niemal tak dramatycznie, jakbym straciła dom w skutek powodzi... a mamy jedynie niemal miesięczny zastój na budowie. Mąż musiał przenieść ekipę na inną budowę- zarabianie pieniążków na pierwszym miejscu, później nasze "rozrywki". A że sezon budowlany w pełni, choć pogoda podła, to trzeba wykorzystywać ów sezon. Wracając do powodzi- koszmar. ja mam lekką blokadę na budowie, ale wiem, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, choć jest mi bardzo smutno kiedy dzień po dniu nic się nie zmienia, nie ma postępu na budowie, to nie chcę nawet wyobrażać sobie, co czują ci wszyscy ludzie, którzy, koczując w salach gimnastycznych szkół, muszą stawić czoła dramatowi mokrych, zabagnionych i zagrzybionych domów, mebli, ukochanych przedmiotów... taki szok...


Skoro więc mamy przestój, kontynuuję  moje rozważania "wizualizacyjne"- nie mając świeżych zdjęć z placu budowy, tworzę nowe kompozycje w komputerze :) Zastanawiam się nad kolorem elewacji ( dość wcześnie, he he)  , nad doborem wkładu kominkowego.

 
 
 POPRZEDNIA
[1]   ...   [14]   [15]   [16]   STRONA 17   [18]   [19]   [20]   
NASTĘPNA 
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis jagodzianka.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez jagodzianka.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ